Biuletyn Informacji Publicznej wersja
kontrastowa
-1°
niedziela, 22.01.2017 r. imieniny: Dominiki, Mateusza, Wincentego
Biuletyn Informacji Publicznej

Piaśnica

Planowana przez III Rzeszę zagłada narodu polskiego rozpoczęła się na Pomorzu Gdańskim już we wrześniu 1939 roku. Masowe egzekucje przybrały na sile w październiku i listopadzie, pochłaniając dziesiątki tysięcy ofiar. Jednym z największych miejsc bezpośredniej eksterminacji w Europie okresu II wojny światowej jest Las Piaśnicki niedaleko Wejherowa. W latach 1939-1940 hitlerowcy rozstrzelali tu mieszkańców Kaszub, głównie przedstawicieli inteligencji. Obawy Hitlera, że kierownicza warstwa społeczeństwa polskiego (polonische Führerschicht) utrudni proces ujarzmiania podbitego narodu, była w pełni uzasadniona. Postanowił ją zatem zniszczyć.

W Piaśnicy ginęli duchowni, nauczyciele, prawnicy i urzędnicy, a także kupcy, rzemieślnicy, rolnicy oraz robotnicy znani z patriotycznej działalności. Wielu z nich należało do wrogich Niemcom stowarzyszeń, jak Polski Związek Zachodni, Towarzystwo b. Powstańców i Wojaków, Towarzystwo Gimnastyczne Sokół. Wśród zgładzonych w Piaśnicy byli także Żydzi oraz psychicznie chorzy przywożeni z niemieckich zakładów leczniczych, np. z Treptowa (dzielnica Berlina) i Stralsundu. Do piaśnickiej kaźni transportowano również setki ludzi z Rzeszy (Niemców i zamieszkałych tam Polaków) uważanych za przeciwników reżimu.

Roszczenia terytorialne III Rzeszy wobec Polski uzasadniać miała mieszkająca w naszym kraju mniejszość niemiecka. Miejscowi Niemcy - nie wszyscy - włączali się do akcji szpiegowskich i dywersyjnych. Już przed wojną sporządzali oni księgi gończe (Fahndungsbikcher) Polaków przeznaczonych na stracenie. Pierwsi członkowie SA w Wejherowie też wywodzili się z miejscowych Niemców, którzy - po wyszkoleniu w Gdańsku - wracali, by przejąć służbę bezpieczeństwa. To oni, wraz z SS. brali udział w aresztowaniach i masowych egzekucjach.

W Wejherowie działał Selbstschutz, paramilitarna organizacja mniejszości niemieckiej, którą dowodził Hans Söhn. On ze swoim sztabem zajął willę dr. Franciszka Panka przy szosie Krokowskiej 6. Mieściła się tam także podporządkowana mu placówka gestapo. 17 października 1939 r. do Wejherowa przybył Albert Forster, namiestnik III Rzeszy i kierownik NSDAP w okręgu Gdańsk-Prusy Zachodnie. Przemawiając z balkonu ratusza, gauleiter wypowiedział pamiętne dla Polaków słowa: Musimy ten naród wytępić, od kołyski począwszy.

Ostatnim etapem selekcji przed zagładą było wejherowskie więzienie. Po brutalnych przesłuchaniach wywożono pojmanych ciężarówkami przykrytymi brezentem (budami) szosą Krokowską do Piaśnicy. Ludzi transportowanych pociągami z Rzeszy zapędzano w Wejherowie do podstawionych przy rampie kolejowej ciężarówek i autobusów, które też odjeżdżały w stronę Lasu Piaśnickiego. Skazańców z Pucka również przywożono samochodami. Przed każdą egzekucją hitlerowcy wynajmowali okolicznych rolników niemieckich do kopania grobów. Egzekucja trwała około godziny. Słychać było strzały z karabinów zwykłych, karabinów maszynowych oraz pistoletów i rozpaczliwe krzyki zabijanych. Dochodziły też okrzyki: Niech żyje Polska!

Esesmani przeprowadzający akcję byli nietrzeźwi. W Lesie Piaśnickim ginęli mieszkańcy Wejherowa, Pucka, Gdyni, Gdańsk, Redy, Tłumi i Kartuz oraz okolicznych wiosek kaszubskich. Nierzadko rozstrzeliwano kilku członków jednej rodziny, np. Gańskich, Israelów, Riese i Wolskich z Wejherowa, Napierałów z Kąpina, Mazurkiewiczów z Pucka oraz Abrahamów i Ceynowów ze Sławoszyna. W Piaśnicy ginęła młodzież, dzieci, niemowlęta.

Głównymi wykonawcami egzekucji w Piaśnicy byli członkowie dowodzonej przez SS-Oberfiihrera Ebrechta gdańskiej formacji SS. zwłaszcza członkowie wyłonionej z tej formacji jednostki, zwanej SS-Wachsturmbann Eimann. W rozstrzeliwaniach brali również udział członkowie 16 oddziału operacyjnego Policji Bezpieczeństwa (Einsatzkommando 16) oraz inne zbrodnicze formacje.

Pod koniec sierpnia 1944 r. hitlerowcy przystąpili do zacierania śladów zbrodni dokonanych w 1939 r. w Piaśnicy. Do najcięższych prac sprowadzono więźniów Stutthofu. Musieli ścinać drzewa, układać stosy, odkopywać groby i przenosić zwłoki na paleniska. Potem tych więźniów także rozstrzelano, a ich zwłoki spalono. Po wojnie utworzona została w Wejherowie komisja ekshumacyjna, która wspólnie z Okręgową Komisją Badania Zbrodni Hitlerowskich, przystąpiła jesienią 1946 r. do ustalenia rozmiarów zbrodni. Pracami obu komisji kierował sędzia śledczy Sądu Okręgowego w Gdańsku, Antoni Zachariasiewicz. Odkopano 30 grobów, z których 26 zbadano. Z dwóch mogił spod warstwy wapna wydobyto nie spalone zwłoki 305 ofiar. Hitlerowcy prawdopodobnie sami gubili się w tym wielkim lesie i zapomnieli o spaleniu ciał z obu grobów. Ustalono, że przyczyną zgonu był strzał z broni palnej lub rozłupanie czaszki twardym przedmiotem, którym mogła być kolba karabinu. Nie wszystkie strzały były śmiertelne. U wielu ofiar zgon następował na skutek uduszenia. Obie komisje oszacowały, że w Piaśnicy zamordowano około 12 tys. ludzi.

We wrześniu 1955 r. odsłonięty został pomnik ku czci rozstrzelanych. Piaśnickim cmentarzem męczeństwa przez dziesiątki lat opiekowali się kombatanci z Leonem Prusińskim i Józefem Lorką. Obecnie pieczę nad tym miejscem pamięci narodowej sprawuje Gmina Wejherowo i Komitet Piaśnicki.

Gauleiter Albert Forster, zwany piaśnickim katem, urodził się w 1902 r. w bawarskim Furth, w rodzinie naczelnika miejscowego więzienia. Po ukończeniu gimnazjum pracował m.in. w Narodowoniemieckim Związku Pomocników Handlowych. Od 1923 r. w SA i SS. od 1925 r. w NSDAP, poseł do Reichstagu, pełnomocnik Hitlera w WM Gdańsku, odpowiedzialny za masową eksterminację, terror i wysiedlanie ludności polskiej z terenu Pomorza Gdańskiego. 27 marca 1945 r. uciekł z Gdańska w rejon Sobieszewa, a potem na Hel, skąd 8 maja ewakuował się drogą morską do wybrzeży niemieckich, gdzie został rozpoznany i pojmany przez aliantów zachodnich. W kwietniu 1948 r. stanął przed Najwyższym Trybunałem Narodowym na sesji w Gdańsku. Wśród inaleriałów oskarżycielskich znajdowały się także obszerne dokumenty zbrodni dokonanych w Piaśnicy. W procesie zeznawali m.in. Leon Prusiński i Wanda Lugiewicz z Wejherowa. Trybunał skazał Forstera na karę śmierci. Wyrok został wykonany 28 lutego 1952 r. w areszcie śledczym Warszawa Mokotów.

Regina Osowicka, Bedeker Wejherowski, Wejherowo 2006.

Powiatowa i Miejska Biblioteka Publiczna w Wejherowie
Miejski Zakład Komunikacji Wejherowo
ZUK Wejherowo - Zakład Usług Komunalnych
Wejherowskie centrum kultury
MOPS Wejherowo
WEJHEROWSKIE TOWARZYSTWO BUDOWNICTWA SPOŁECZNEGO
WEJHEROWSKI ZARZĄD NIERUCHOMOŚCI KOMUNALNYCH
Powiatowa i Miejska Biblioteka Publiczna w Wejherowie
Miejski Zakład Komunikacji Wejherowo
ZUK Wejherowo - Zakład Usług Komunalnych
Wejherowskie centrum kultury
MOPS Wejherowo
WEJHEROWSKIE TOWARZYSTWO BUDOWNICTWA SPOŁECZNEGO
WEJHEROWSKI ZARZĄD NIERUCHOMOŚCI KOMUNALNYCH