Tegoroczna Wigilia w Stowarzyszeniu Przyjaciół Rodziny w Wejherowie przy ul. Dworcowej 12 po raz kolejny pokazała, jak wielką moc ma wspólnota, otwarte serca i zwykła ludzka życzliwość. Pod czułym i oddanym kierownictwem Zofii Kusterskiej drzwi stowarzyszenia były szeroko otwarte dla osób, które tego dnia nie chcialy być same.
24 grudnia, aż do wieczora, przy wspólnym stole zasiedli ci, którzy potrzebowali rozmowy, ciepłego posiłku i obecności drugiego człowieka. Były tradycyjne wigilijne potrawy, serdeczne rozmowy, uśmiechy, chwile wzruszenia i cisza, która mówiał więcej niż słowa.
To był dzień, w którym nikt nie czuł się obcy. Każdy mógł na chwilę przystanąć, odpocząć i poczuć, że jest ważny i zauważony. W tej prostej, ale pełnej dobra atmosferze rodziła się prawdziwa świąteczna bliskość.
Krzysztof Hildebrandt, prezydent Wejherowa, wspólnie ze swoim zastępcą Arkadiuszem Kraszkiewicz, złożyli wszystkim obecnym życzenia spokojnych, pełnych nadziei Świąt Bożemego Narodzenia oraz zdrowia i życzliwości na każdy dzień nadchodzącego roku. Podziękowali Zofii Kusterskiej i wolontariuszom za organizację tej Wigilii.
- To dzięki Wam święta nabierają prawdziwego sensu i pokazują, że Boże Narodzenie naprawdę żyje tam, gdzie jest drugi człowiek – powiedział prezydent.




